Czy wiceminister Maciej Miłkowski nie dotrzymał słowa?
Chorujący na raka gruczołu krokowego zarzucili wiceministrowi Maciejowi Miłkowskiemu złamanie obietnicy, nie doczekali się nowych leków na lipcowej liście, choć przedstawiciel resortu przed kamerami zapowiedział ich wprowadzenie. Są zirytowani i zbulwersowani wymijającymi odpowiedziami. Na lipcowej liście refundacyjnej nadal brakuje leku, który lekarzom dałby możliwość wyboru opcji leczenia pacjentów z rakiem stercza.
- Zamiast leków dostaliśmy pismo, w którym pan wiceminister po raz kolejny wyjaśnia, jak wygląda proces refundacyjny, ale nie odnosi się do naszych pytań i wątpliwości, w całości je ignoruje - przyznał Bogusław Olawski, przewodniczący sekcji prostaty Stowarzyszenia "UroConti" i wskazał, że lipcowa lista refundacyjna była już szóstą, na której nie pojawiły się nowe leki na raka prostaty.
Pacjenci w piśmie do Ministerstwa Zdrowia napisali, że domagają się wyjaśnień i zażądali wglądu w dokumentację, bo dość mają sprzecznych informacji wysyłanych przez ministerstwo i firmy farmaceutyczne.
"UroConti" przypomniało, że Polska jest jedynym znanym pacjentom krajem na świecie, w którym jako kryterium kwalifikujące do programu lekowego obowiązuje warunek stopnia złośliwości mierzonego skalą Gleasona. Według członków stowarzyszenia w niesprawiedliwy i sztuczny sposób to kryterium kwalifikacji dzieli chorych.
Pacjenci w piśmie do Ministerstwa Zdrowia napisali, że domagają się wyjaśnień i zażądali wglądu w dokumentację, bo dość mają sprzecznych informacji wysyłanych przez ministerstwo i firmy farmaceutyczne.
"UroConti" przypomniało, że Polska jest jedynym znanym pacjentom krajem na świecie, w którym jako kryterium kwalifikujące do programu lekowego obowiązuje warunek stopnia złośliwości mierzonego skalą Gleasona. Według członków stowarzyszenia w niesprawiedliwy i sztuczny sposób to kryterium kwalifikacji dzieli chorych.
Źródło:
Stowarzyszenie "UroConti"
Stowarzyszenie "UroConti"
Kategorie:
Układ moczowo-płciowego