Najbardziej przepracowani lekarze Europy to Polacy. Czym to grozi?

Udostępnij:
Raport OECD Health at Glance 2014 ujawnił, że w Polsce na 1000 mieszkańców przypada jedynie 2,2 lekarza. Najmniej w całej Unii Europejskiej. Polscy lekarze odbywają ok. 3 tys. konsultacji rocznie, podczas gdy średnia europejska wynosi 2 tys. Czy stanowi to zagrożenie dla bezpieczeństwa samych lekarzy i pacjentów?
O wypowiedzi poprosiliśmy ekspertów.

Zenon Wasilewski, ekspert BCC.
-To jest dramat, który na pewno niesie za sobą zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Lekarze mają znacznie mniej czasu na porady i dotyczy to w szczególności lekarzy pierwszego kontaktu, na których zostały nałożone dodatkowe obowiązki związane z pakietem onkologicznym. A to oznacza, że skraca się jeszcze czas na pacjenta nieonkologicznego. Taka sytuacja może spowodować bariery w realizacji nowych zadań na przykład tych pojawiających się w związku z ustawą o zdrowiu publicznym oraz Narodowym Programem Zdrowia, które dużą rangę przypisują samej profilaktyce i edukacji. W zakresie wpływu na jakość, to choć zakładając, że lekarz udziela porady z pełnym zaangażowaniem i odpowiedzialnością, to jednak, jeśli działa pod presją może to prowadzić do nie zawsze trafnych diagnoz.

Andrzej Cisło, wiceprezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej.
Czas wynoszący poniżej 10 minut na poradę jest zbyt krótki i niebezpieczny dla pacjenta. Dotyczy to w szczególności lekarzy rodzinnych, którzy nie mają czasu na poznanie chorego, jego spraw rodzinnych i dodatkowych okoliczności wpływających na dolegliwości. Lekarze są na granicy wytrzymałości i, gdyby konsultacji medycznych było około 1,5 tys., to można byłoby powiedzieć, że jest miejsce dla większej liczby pacjentów. W obecnej sytuacji już nie i w moim odczuciu zagraża to bezpieczeństwu zarówno lekarzy jak i pacjentów. Wiem, że brakuje specjalistów i są miejsca, gdzie prosi się osoby na emeryturze, często mające 80 lat, aby nadal pracowały, bo nie ma komu ich zastąpić. Tak wygląda sytuacja w pediatrii. Czy dodatkowe miejsca lekarskie na uczelniach rozwiążą problem? Nie sądzę, ponieważ w lekarza po studiach trzeba jeszcze zainwestować i przedstawić mu ścieżkę kariery, a nie słyszałem, aby przychodnie i szpitale dysponowały nadwyżkami finansowymi na zatrudnianie 30 procent więcej lekarzy. Dodatkowym niebezpieczeństwem jest to, że kraje bogatsze mogą wyssać kadrę z tych biedniejszych przedstawiając lekarzom dobrą ścieżkę kariery zawodowej i lepsze warunki płacowe i nie jest to tylko problem Polski, ale właściwie wszystkich krajów europejskich. Australia i Stany Zjednoczone też potrzebują lekarzy. Ale problemem na pewno powinny zająć się najwyższe instytucje państwowe, bo powiedziałbym, że sytuacja zagraża bezpieczeństwu narodowemu.

Elżbieta Gelert, poseł na Sejm, członek sejmowej komisji zdrowia.
Takie dane wyraźnie wskazują na zagrożenie dla pacjentów, ale i samych lekarzy, którzy pracują zbyt długo. Być może właśnie dlatego nie mają tyle cierpliwości do pacjentów, a pacjenci dlatego często są agresywni w kontakcie z personelem medycznym. Na pewno tak mała liczba lekarzy przekłada się na jakość udzielanych świadczeń. Na pewno może dochodzić do większej liczby pomyłek wynikających ze zmęczenia. Jeśli lekarz pracuje 300 godzin w miesiącu to trudno oczekiwać, aby nie popełniał błędów. Naturalnym pytaniem w takiej sytuacji jest to związane z wyższymi limitami na studia medyczne. Ale wykształcenie młodego lekarza kosztuje od 35 do 40 tys rocznie i tutaj pojawia się bariera na poziomie państwa. Choć może wyjściem z sytuacji byłoby lepsze planowanie kierunków studiów przez ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego, bo wydaje się, że nie wszystkie te, co są opłacane przez budżet są tak potrzebne jak na przykład medycyna. Być może wyjściem z sytuacji jest więcej kierunków płatnych lub dopuszczających współpłacenie. Kolejnym problemem do rozwiązania pozostaje kwestia emigracji już po ukończeniu studiów wyższych. I tutaj być może rozwiązaniem byłyby stypendia studenckie obwarowane warunkiem określonego okresu pracy w danym podmiocie w Polsce.
 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.