System sięga dna

Udostępnij:
OZZL napisał do prezydenta Bronisława Komorowskiego prośbę o podjęcie kroków, które skłonią rząd do ograniczenia czasu pracy lekarzy do 48 godzin tygodniowo. Związkowcy skarżą się, że lekarze są szantażowani i zmuszani do pracy ponad ich siły.
- Takie działanie może się wydawać bez sensu – wyjaśnia Termedii Krzysztof Bukiel, przewodniczący ZK OZZL – natomiast rzucamy kolejny los, bo wierzymy, że wreszcie ktoś się zaangażuje. Zdajemy sobie sprawę z tego, że lekarze są rozproszeni, nie stanowią skonsolidowanego środowiska i niektórym ta sytuacja może odpowiadać. Wiemy też, że wina jest po obu stronach, ale to właśnie wynika z braku jedności. Próbujemy więc zmobilizować środowisko i rząd do tego, by zaczął wreszcie pracować nad poprawą tej sytuacji, a nie tylko obiecywać i ignorować środowisko medyczne i pacjentów – dodaje Bukiel.
Zdaniem przewodniczącego Bukiela, resort sięgnął już prawie dna i taka sytuacja może doprowadzić do podjęcia drastyczniejszych środków, które na razie jednak są tylko w tle. Nie jest to bowiem dobry czas na strajki.
„Dodatkowa praca jest bowiem dla lekarzy nie przywilejem, ale uciążliwą koniecznością, do której są zmuszani. Szantażuje się ich moralnie, że bez ich dodatkowej pracy szpitale nie będą mogły normalnie funkcjonować, a pacjenci zostaną bez pomocy. Zmusza się ich do dodatkowej pracy finansowo, bo pensje lekarzy za normalny czas pracy są nadal stosunkowo niskie i lekarze muszą dorabiać aby osiągnąć wynagrodzenia, które przedstawiciele innych -porównywalnych - zawodów otrzymują za jeden etat” – czytamy w piśmie.
W dokumencie tym jest także zapis, który mówi o tym, że zarówno rząd, jak i sami lekarze godzą się na łamanie prawa, albowiem pracując zbyt długo są przemęczeni i mogą stanowić zagrożenie dla pacjentów. Wytykają ministrowi Arłukowiczowi, że nie odpowiada na ich postulaty oraz że publicznie ich obraża, twierdząc, że lekarze pracują za dużo, bo są chciwi. Nawołują, aby rząd nie był obojętny: „Rząd nie może tej prawdy traktować tylko instrumentalnie, jak robi to obecnie, gdy na lekarzy zrzuca odpowiedzialność za złe funkcjonowanie opieki zdrowotnej”.
Związkowcy są załamani sytuacją w resorcie zdrowia i starają się doprowadzić do zorganizowania debaty w sprawie czasu pracy lekarzy z udziałem przedstawicieli rządu i lekarzy.
„Polski pacjent ma prawo do wypoczętego lekarza i do sprawnie działającej opieki zdrowotnej” – pozostaje więc zapytać, dlaczego lekarz godzi się jednak na przemęczenie i dlaczego rząd toleruje taką postawę. Pewnie na razie nie dowiemy się, bo priorytetem w tej chwili są działania medialne, prowizoryczne łatanie dziur - przed zbliżającymi się wyborami ma wyglądać, że coś się dzieje. Cyrk rozpoczął przedstawienie.
 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.