ESC: Ablacja także dla chorych ze schyłkową niewydolnością serca i migotaniem przedsionków?
Czy wskazania do ablacji przezcewnikowej będą szersze po tegorocznym kongresie Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego? Bardzo możliwe, że tak, co opisano na łamach „The New England Journal of Medicine”.
Migotanie przedsionków i niewydolność serca to częste choroby układu krążenia, których występowanie zwiększyło się na całym świecie w ciągu ostatnich dwóch dekad. Czynniki ryzyka i patofizjologia są podobne w przypadku obu schorzeń. Pomimo postępu w opiece zdrowotnej i dostępnych opcji leczenia, w tym ablacji przezcewnikowej, leczenie migotania przedsionków w dalszym ciągu stanowi wyzwanie terapeutyczne. Szczególnie zagadkowa jest rola ablacji u pacjentów z objawowym migotaniem przedsionków i schyłkową niewydolnością serca; nowe światło na ten problem rzucają wyniki badania CASTLE.
Zespół niemieckich naukowców przeprowadził jednoośrodkowe otwarte badanie, w którym uczestniczyło 194 pacjentów z objawowym migotaniem przedsionków i schyłkową niewydolnością serca; osoby te zostały skierowane do ośrodka w celu oceny wskazań do przeszczepu serca. Pacjenci zostali przydzieleni w stosunku 1:1 do ablacji przezcewnikowej i dalszej terapii zgodnej z wytycznymi lub wyłącznie do leczenia zachowawczego. Pierwszorzędowym punktem końcowym był zgon z jakiejkolwiek przyczyny, konieczność wszczepienia stymulatora lub pilny przeszczep serca.
Badanie zostało zatrzymane rok po zakończeniu randomizacji; nie z uwagi na szkodliwość, wręcz przeciwnie – ze względu na skuteczność podjętej interwencji. Ablację przeprowadzono u 84 proc. osób w grupie badawczej i 16 proc. w kontrolnej. Po medianie czasu obserwacji wynoszącej 18 miesięcy pierwszorzędowy punkt końcowy wystąpił u 8 proc. chorych w grupie ablacyjnej i 30 proc. w grupie leczonej zachowawczo. Śmierć z dowolnej przyczyny wystąpiła u odpowiednio 6 i 20 proc. chorych.
Wśród pacjentów z migotaniem przedsionków i schyłkową niewydolnością serca połączenie ablacji przezcewnikowej i dalszej terapii zachowawczej wiąże się ze znacznymi korzyściami zakresie przeżycia i konieczności podejmowania dalszych obciążających i ryzykownych interwencji. Niedaleka przyszłość pokaże, czy takie postępowanie będzie wdrażane.
Opracowanie: lek. Damian Matusiak
Zespół niemieckich naukowców przeprowadził jednoośrodkowe otwarte badanie, w którym uczestniczyło 194 pacjentów z objawowym migotaniem przedsionków i schyłkową niewydolnością serca; osoby te zostały skierowane do ośrodka w celu oceny wskazań do przeszczepu serca. Pacjenci zostali przydzieleni w stosunku 1:1 do ablacji przezcewnikowej i dalszej terapii zgodnej z wytycznymi lub wyłącznie do leczenia zachowawczego. Pierwszorzędowym punktem końcowym był zgon z jakiejkolwiek przyczyny, konieczność wszczepienia stymulatora lub pilny przeszczep serca.
Badanie zostało zatrzymane rok po zakończeniu randomizacji; nie z uwagi na szkodliwość, wręcz przeciwnie – ze względu na skuteczność podjętej interwencji. Ablację przeprowadzono u 84 proc. osób w grupie badawczej i 16 proc. w kontrolnej. Po medianie czasu obserwacji wynoszącej 18 miesięcy pierwszorzędowy punkt końcowy wystąpił u 8 proc. chorych w grupie ablacyjnej i 30 proc. w grupie leczonej zachowawczo. Śmierć z dowolnej przyczyny wystąpiła u odpowiednio 6 i 20 proc. chorych.
Wśród pacjentów z migotaniem przedsionków i schyłkową niewydolnością serca połączenie ablacji przezcewnikowej i dalszej terapii zachowawczej wiąże się ze znacznymi korzyściami zakresie przeżycia i konieczności podejmowania dalszych obciążających i ryzykownych interwencji. Niedaleka przyszłość pokaże, czy takie postępowanie będzie wdrażane.
Opracowanie: lek. Damian Matusiak