Specjalizacje, Kategorie, Działy
123RF

Depresję poporodową można przewidywać

Udostępnij:
U kobiet w ciąży, u których po porodzie rozwija się depresja poporodowa (PPD), komunikacja pomiędzy komórkami jest zmieniona. To sugeruje, że można by znaleźć biologiczny marker pozwalający zawczasu ocenić jej ryzyko – informuje pismo „Molecular Psychiatry”.
Zmiany w zewnątrzkomórkowej komunikacji RNA, niedawno odkrytej metodzie sygnalizacji komórkowej, zostały już powiązane z przedwczesnymi porodami, cukrzycą ciążową, nadciśnieniem ciążowym i innymi zdarzeniami związanymi z ciążą.

Autorzy nowego badania, naukowcy z Johns Hopkins Medicine (USA), badali krew matek i starali się ustalić, czy w tym systemie komunikacji pozakomórkowej wystąpiły w przebiegu depresji poporodowej wyraźne zmiany.

Zidentyfikowane w badaniu zmiany w zewnątrzkomórkowej komunikacji RNA sugerują, że kobiety, u których rozwija się PPD, nie są w stanie skutecznie usunąć starzejących się i wadliwych składników komórki. Wiadomo również, że proces oczyszczania się komórek zwany autofagią działa nieprawidłowo w mózgu pacjentów z chorobą Alzheimera i Parkinsona.

– Potencjalnie depresję poporodową można leczyć za pomocą niektórych leków na chorobę Alzheimera i Parkinsona, które wywołują autofagię – mówi dr Sarven Sabunciyan, adiunkt pediatrii w Johns Hopkins University School of Medicine i starszy autor artykułu.

Jedna na dziewięć matek cierpi na depresję poporodową, stan charakteryzujący się okresami smutku, poczucia samotności i niezdolności do opieki nad noworodkiem, które trwają dłużej niż dwa tygodnie.

– W przypadku depresji poporodowej istnieje wiele potencjalnych negatywnych skutków, takich jak wysoki wskaźnik samobójstw wśród matek lub zakłócenia w rozwoju poznawczym, emocjonalnym i społecznym dziecka. Gdybyśmy potrafili przed porodem zidentyfikować ciężarne, które mogą być bardziej zagrożone, moglibyśmy zapobiec tym niepożądanym zdarzeniom – mówi dr Sabunciyan.

Od dziesięcioleci podejmowane są wysiłki w celu zidentyfikowania markerów genetycznych lub innych markerów biologicznych PPD.

W nowym badaniu zespół z Johns Hopkins University szczegółowo zbadał zawartość informacyjnego RNA (mRNA) w pęcherzykach pozakomórkowych (egzosomach, EV) – mikroskopijnych pakietach materiału genetycznego, który jest niezbędny do komunikacji między komórkami. W czasie ciąży ten system komunikacji rozwija się, aby zaspokoić potrzeby implantacji i wzrostu zarodka. Łożysko matki uwalnia również RNA niezbędne do rozwoju układu odpornościowego, które chroni rosnący płód przed wirusami.

Zespół badawczy pobrał próbki krwi od 42 kobiet w ciąży, które zgłosiły się do szpitala Johns Hopkins. Wykorzystano nowo opracowane metody sekwencjonowania i analizy obliczeniowej do pomiaru poziomu tysięcy różnych mRNA, które trafiały do egzosomów we krwi 14 uczestniczek w drugim i trzecim trymestrze ciąży oraz do sześciu miesięcy po porodzie. U siedmiu z uczestniczek zdiagnozowano po porodzie depresję poporodową, uzyskując wynik 13 lub wyższy w Edynburskiej Skali Depresji Poporodowej (standardowe narzędzie do identyfikacji kobiet z tym schorzeniem). Żadna z tych kobiet nie miała objawów depresji podczas ciąży.

Poziomy mRNA zidentyfikowane jako zmieniające się najsilniej u uczestniczek z PPD za pomocą tej analizy zostały następnie zmierzone we krwi kolejnych 28 kobiet w czasie ciąży. U 14 z tych kobiet zdiagnozowano PPD, a pięć z nich wykazywało objawy depresji podczas ciąży. Zmiany w poziomach mRNA zidentyfikowane u osób, u których rozwinęło się PPD w pierwszej grupie 14 uczestniczek, powtórzyły się w drugiej grupie 28 kobiet, potwierdzając słuszność wyników sekwencjonowania.

Spośród 42 kobiet biorących udział w badaniu 34 było rasy białej, cztery pochodziły z Azji lub wysp Pacyfiku, dwie były czarne, a dwie zidentyfikowano jako inną rasę. Wszystkie miały nieco poniżej lub nieco powyżej 30 lat i urodziły zdrowe potomstwo.

Analiza ujawniła, że poziomy komunikacji pozakomórkowego RNA podczas ciąży i połogu były znacznie zmienione u kobiet, u których rozwinęła się depresja poporodowa. Naukowcy odkryli, że poziom 2449 mRNA zmienił się u kobiet, u których rozwinęła się PPD, w porównaniu z tymi, u których nie doszło do jej wystąpienia (wzrost 1010 i spadek 1439). Średnio między dwiema grupami występowała prawie dwukrotna różnica w poszczególnych poziomach mRNA. Zdecydowana większość zmian wystąpiła w czasie ciąży, a nie w okresie poporodowym.

Naukowcy odkryli również, że poziomy EV mRNA związane z autofagią zmniejszyły się u kobiet, u których później rozwinęła się PPD – co oznacza, że komórki nie usuwały zbędnych, uszkodzonych lub wadliwych elementów. Ponadto odkryli, że mRNA EV związane z PPD pochodzi z białych krwinek znanych jako monocyty i makrofagi.

Autorzy publikacji zastrzegają, że ich badania były ograniczone przez niewielką liczbę kobiet i brak różnorodności rasowej. Jeśli jednak dalsze prace potwierdzą uzyskane wyniki, mogą potencjalnie opracować badanie krwi, które zidentyfikowałoby kobiety w ciąży zagrożone rozwojem PPD po porodzie. Badania mogą również przyczynić się do rozwoju terapii PPD.

– Jeśli uda nam się wcześnie zidentyfikować osoby zagrożone i poddać je odpowiedniemu leczeniu, prawdopodobnie będziemy w stanie zapobiec wielu poważnym skutkom depresji poporodowej – wskazuje dr Sabunciyan.
 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.