Sprawa prawa aborcyjnego jest dla nas fundamentalnie ważna
Minister edukacji Barbara Nowacka (KO) zapowiedziała 26 sierpnia, że posłanki Koalicji Obywatelskiej „nie złożą broni” w sprawie zmiany prawa aborcyjnego. Dodała, że są one w stanie przekonać w parlamencie kilka, kilkanaście osób, w tym także z PSL.
Nie składają broni
Barbara Nowacka, pytana w Radiu Zet o perspektywy zmiany prawa do aborcji, zaznaczyła, że posłanki Koalicji Obywatelskiej szukają zwolenników w tej sprawie.
– Jestem w tej grupie. Wierzę, że jesteśmy w stanie namówić, przekonać przynajmniej jeszcze kilka, kilkanaście osób, również z Polskiego Stronnictwa Ludowego – powiedziała.
Podkreśliła, że sytuacja nie jest łatwa ze względu na układ większości w parlamencie, jednak dla kobiet w KO to rzecz fundamentalnie ważna.
Minister zwróciła także uwagę, że na Campusie Polska Przyszłości w olsztyńskim Kortowie pojawi się również wicepremier, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Wiem, że do niego też te pytania trafią, dlatego że w Koalicji Obywatelskiej jesteśmy zdeklarowani, żeby działać na rzecz praw kobiet. Lewica, partia pana Hołowni – tak samo. Zabrakło głosów z PSL. Myślę, że wszyscy chcieliśmy, żeby to głosowanie wyglądało inaczej. Natomiast my po prostu nie złożymy broni – podkreśliła szefowa resortu.
Barbara Nowacka dodała, że docenia odwagę premiera Donalda Tuska za publiczne powiedzenie o tym, z jakimi wyzwaniami dotyczącymi zmiany prawa aborcyjnego się mierzy.
Tusk: Sprawa jest dla mnie przykra…
Szef rządu 23 sierpnia na Campusie Polska Przyszłości został zapytany o kwestię aborcji, w kontekście faktu, że w połowie lipca zabrakło kilku głosów do uchwalenia nowelizacji Kodeksu karnego częściowo dekryminalizującego przeprowadzenie aborcji.
– Chcę wam powiedzieć rzecz, która jest dla mnie przykra, ale jest faktem, którego nie unikniemy: w polskim Sejmie nie ma większości na rzecz takiego prawa do legalnej aborcji, o jakim tu mówiliśmy i na jaki się tutaj m.in. z wami umawialiśmy. Po prostu nie ma większości – stwierdził Tusk, dodając, że „na zmianę prawa musimy niestety poczekać, nie mam złudzeń co do tego". Premier nie wykluczył prób przekonania PSL „do jakiejś łagodnej wersji zmian”.
W czerwcu Sejm powołał komisję nadzwyczajną do prac nad czterema projektami dotyczącymi aborcji. Pierwszy z nich – projekt Lewicy dotyczący częściowej dekryminalizacji przerwania ciąży – został w połowie lipca odrzucony przez Sejm. Za było 215 posłów, przeciw 218, w tym 24 z PSL-TD, a w głosowaniu nie wziął udziału m.in. obecny w Sejmie Roman Giertych.
Kolejne dwa projekty (Lewicy i KO) w komisji nadzwyczajnej wprowadzają możliwość aborcji do 12. tygodnia ciąży. Projekt Trzeciej Drogi przywraca przesłankę aborcyjną ze względu na wady płodu.
Pod koniec lipca projekt tożsamy z odrzuconym projektem częściowo dekryminalizującym aborcję złożyli w Sejmie posłowie Lewicy, KO, Polski 2050-TD i posłanka PSL-TD.